Google Ads dla produkcji: kampania, która przynosi klientów, nie kliki

Google Ads dla firmy produkcyjnej opłaca się wtedy, gdy kampania łapie frazy z intencją zakupową i prowadzi na stronę, która umie zamienić wejście w zapytanie. W wyszukiwarce nie tworzysz popytu: przechwytujesz istniejący. Ktoś wpisuje "producent zbiorników ze stali nierdzewnej" albo "malowanie proszkowe na zlecenie" i w tej sekundzie wybiera, do kogo napisze. Kampania decyduje, czy będziesz na tej krótkiej liście.
Które frazy mają intencję, a które palą budżet
Intencję zakupową zdradzają dopiski: "producent", "na zamówienie", "na zlecenie", "cena", "dostawca", nazwa technologii plus miasto lub region. Budżet palą frazy informacyjne ("jak działa", "czym różni się"), zbyt ogólne ("metal", "produkcja") i wszystkie związane z pracą oraz rynkiem wtórnym maszyn. Zaczynaj od 10 do 20 fraz z twardą intencją w dopasowaniu do wyrażenia, nie od setki "jak leci": lepiej wyczerpać mały, pewny popyt niż rozsmarować budżet po przypadkowym.
Struktura kampanii dla zakładu krok po kroku
- Jedna kampania na usługę lub technologię, w niej grupy reklam po 3 do 5 blisko spokrewnionych fraz.
- Reklamy obiecujące to, co strona dowozi: wycena w 24 godziny, konkretne technologie, region działania.
- Rozszerzenia: telefon, lokalizacja, linki do podstron usług: za darmo powiększają reklamę i podnoszą klikalność.
- Osobna, mała kampania na własną markę, żeby konkurencja nie zbierała Twoich klientów na Twojej nazwie.
- Harmonogram pod godziny pracy, jeśli telefon to główny kanał: klik o 23:00 rzadko dzwoni rano.
Wykluczenia: połowa sukcesu
Lista wykluczeń od pierwszego dnia: praca, zarobki, kursy, używane, olx, allegro, schemat, jak zrobić samemu. Potem cotygodniowy przegląd raportu wyszukiwanych haseł i dopisywanie nowych śmieci. W kampaniach przemysłowych to rutynowe ćwiczenie potrafi odzyskać jedną trzecią budżetu, który bez niego idzie na ciekawskich i szukających pracy.
Strona docelowa pod zapytania
Klik z frazy "cięcie laserem blachy" ma trafić na podstronę o cięciu laserem, nie na stronę główną. Na podstronie: nagłówek powtarzający frazę, parametry i gabaryty, 2 do 3 realizacje, formularz z możliwością załączenia pliku i telefon widoczny bez przewijania. Taka zgodność frazy, reklamy i strony obniża koszt kliknięcia i podwaja konwersję: to najtańsza "optymalizacja" w całym Google Ads (Strona internetowa firmy produkcyjnej, która sprzedaje).
Ile kosztuje klik i zapytanie w przemyśle
Kliknięcia na frazach produkcyjnych kosztują najczęściej 2 do 8 zł; w wąskich, drogich niszach więcej. Przy konwersji strony 3 do 8 procent zapytanie wychodzi 100 do 300 zł. To zwykle drożej niż kontakt z Meta, ale zapytanie z Google częściej ma rysunek, ilość i termin, bo klient już szukał. Dlatego oba kanały porównuj kosztem zapytania kwalifikowanego, a docelowo kosztem klienta.
Optymalizacja po pierwszym miesiącu
Po czterech tygodniach: wytnij frazy z wydatkiem bez zapytań, przenieś budżet do fraz z najtańszymi zapytaniami, przetestuj drugi wariant reklamy w najlepszej grupie, sprawdź konwersję strony osobno dla telefonów i formularzy. Potem rytm dwutygodniowy. Google Ads to nie ustaw i zapomnij: to ustaw, mierz i przycinaj.
Porozmawiajmy o Twojej firmie
Chcesz wiedzieć, ile wyszukiwań miesięcznie mają Twoje frazy i ile kosztowałoby zapytanie? Zostaw kontakt, przygotujemy analizę fraz dla Twojego zakładu. Telefon: 739 985 758.
Najczęściej zadawane pytania
- Jaki budżet minimalny ma sens?
- 1,5 do 3 tysięcy zł miesięcznie na samego Google przy wąskiej liście fraz. Poniżej trudno o dane.
- Czy Google działa w wąskiej niszy?
- Tak, często najlepiej: mało wyszukiwań, ale każde od kogoś z konkretną potrzebą. Mały popyt plus wysoka wartość klienta to dobry rachunek.
- Samemu czy z agencją?
- Prostą kampanię ustawisz sam; różnicę robi cotygodniowa praca na wykluczeniach, frazach i stronie. Rozliczaj wykonawcę z kosztu zapytania.
- Jak mierzyć telefony z reklam?
- Minimum: cel "kliknięcie w numer" na mobile i pytanie "skąd Pan o nas wie" w rozmowie, notowane w arkuszu.